Start

Kórnicka Biała Dama w kwiatach

KórnikMaturalno - egzaminacyjna gorączka młodego pokolenia skutecznie odwleka tegoroczne otwarcie naszego rowerowego sezonu wycieczkowego. Pogoda też nie chce sprzyjać. To już drugi tydzień, kiedy próbujemy wybrać się na rowerach do Kórnika. W zeszłym tygodniu z nieba rzucało żabami, dzisiaj też nie wygląda ciekawie. Od rana przelotne opady :( .

W końcu około godz. 14.00 przejaśnia się, więc szybko pakujemy najpotrzebniejsze rzeczy i wskakujemy na siodełka. Przemko tym razem zostaje w domu, ma egzaminy wstępne do szkoły muzycznej, woli czas poświęcić na naukę i ćwiczenie na instrumencie.

Wybieramy taką trasę, żeby jechało się wygodnie.Pałac w Rogalinie Najpierw R-9 do Puszczykowa, następnie szlakiem "Pierścień Poznania" do Kórnika. Z Puszczykowa przez Niwkę, most na Warcie do Rogalinka jedzie się sprawnie i szybko, choć chmury deszczowe przez cały czas wiszą nad naszymi głowami. Podjazd do Rogalina trochę zwalnia nasz zapał, ale takie podjazdy nie są dla nas przeszkodą. W Rogalinie skręcamy, żeby podziwiać Pałac po remoncie. Czas i wiszące nad nami deszczowe chmury poganiają, więc ruszamy dalej, gdyż naszym celem jest tym razem arboretum w Kórniku. J. KórnickieMoglibyśmy skrócić drogę i za Rogalinem trzymać się 431, ale przez Trzykolne Młyny i Bnin  na pewno ruch samochodowy jest zdecydowanie mniejszy. Jedziemy gładką szosą o minimalnym natężeniu ruchu, chłoniemy ciszę napływającą z otaczającego nas lasu. Łączny przejazd do Kórnika zajmuje nam niecałe dwie godz. i na początku miasta wjeżdżamy na prowadzącą wzdłuż Jeziora Kórnickiego nową, piękną  promenadę im. W. Szymborskiej, która prowadzi nas do samego Zamku Białej Damy. Mamy jeszcze przeszło dwie godz. na Zamek Białej Damyzwiedzanie przyzamkowych ogrodów - to niestety niedużo. Pani w kasie godzi się przechować nasze sakwy i kaski, a także rzucić okiem na rowery przypięte niedaleko wejścia.

Pierwsze nasze kroki kierujemy w stronę rododendronów i azalii, żeby podziwiać barwny spektakl, który przygotowała przyroda. Wabią nas kolory i oszałamiające zapachy przypominające przepych "Baśni z tysiąca i jednej nocy". Zachwyca wyjątkowa harmonia natury, w której Rododendronynarodzinom rozkwitających delikatnych pąków towarzyszą pełne przepychu, barokowe wręcz  kwiatostany i odchodzące w niebyt w chylącym się słońcu, osypujące się, oniryczne płatki, które niedługo odsłonią owoc.  Zanurzamy się w małej metaforze koła życia i na chwilę zapominamy o codzienności. Słońce co jakiś czas wyłania się zza chmur uprzyjemniając nam spacer po parku. Wykorzystujemy okazję, że część doświadczalna arboretum jest udostępniona dla zwiedzających i idziemy podziwiaćcypryśnik bagienny - korzenie kolejne kolorowe kępy kwiatów. Ku naszej radości znajdujemy kwitnące jeszcze magnolie drzewiaste. Podziwiamy korzenie oddechowe cypryśnika błotnego oraz igliwie sosny czarnej. Chcielibyśmy zatrzymać czas...

Ze względu na późną porę, drogą 431 (Kórnik - Mosina) szybko wracamy do domu.

 

 

Dodaj komentarz
  • Brak komentarzy

Dodatkowe informacje