Pod wiatr w Krainie Stu Jezior

Ranek (03.05.2014) wita nas chmurami nad Kikowem. Po wczorajszej ulewie to już miła odmiana. Wiatr przewiewa chmury, więc pakujemy rowery na samochód mając nadzieję, że nie będzie padać. Jedziemy do Sierakowa. Na miejscu parkujemy przy ulicy Poznańskiej i ruszamy już na rowerach na południe czerwonym szlakiem, dość dobrze oznakowanym. Mijamy liczne ośrodki wypoczynkowe, ale nie zatrzymujemy się, ciesząc się drogą. We wsi Grobla skręcamy w lewo przed figurą Chrystusa i po chwili zamiast asfaltem jedziemy już dość piaszczystą drogą. Szlak robi się coraz bardziej urokliwy, wiodąc nas leśnym duktem. Zachwyca ciszą i brakiem jakichkolwiek turystów czy tubylców. W pewnej chwili zjeżdżamy dość mocno w dół i docieramy do rezerwatu Buków nad Jeziorem Lutomskim. Rezerwat BukówChłopcy, jadąc z górki, nie zauważają wejścia do rezerwatu – muszą się cofać pod górkę.

Pora przypiąć rowery, ponieważ dalej wiedzie już wąska ścieżka szlaku pieszego. Wokół nas słychać ptaki i szum drzew, aż nam mieszczuchom szumi w uszach. Podziwiamy przez chwilę widoki z zachodniego brzegu Jeziora Lutomskiego i wracamy do rowerów starając nie zsunąć się z rozmokłej, gliniastej skarpy, którą prowadzi ścieżka.Rezerwat Buków 2

Jedziemy dalej żółtym szlakiem rowerowym (chłopcy jeszcze raz powtarzają zjazd – podoba się im prędkość i poczucie wolności). Po ok. 300 metrach jazdy leśnym duktem skręcamy w prawo, a następnie po ok. 1 km w lewo na asfalt, mijamy wieś Lutomek. Wiatr wieje w twarz i spowalnia jazdę, a przed nami sporo podjazdów mało ruchliwą, asfaltową drogą. Zmagając się z wiatrem i pagórkowatym terenem podziwiamy mijane jeziorka. Docieramy do Lutomia i niestety nie możemy obejrzeć zamkniętego zabytkowego kościoła św. Andrzeja i NMP Wspomożycielki, w którym znajduje się jedyne w Polsce barokowe Castrum Doloris -  podwyższenie na trumnę. Skręcamy więc przy kościele w prawo w stronę Ryżyna. Chcemy obejrzeć opisywany w przewodniku Diabelski Kamień. Aby go zobaczyć musimy trochę zjechać ze szlaku w lewo. Chłopcy po raz kolejny mijają miejsce, gdzie należy Diabelski kamieńskręcić i muszą się cofnąć. A swoją drogą oznakowanie drogi do kamienia nie grzeszy widocznością. Na miejscu okazuje się, iż Diabelski Kamień nie ma 11 m średnicy, jak zapowiadał przewodnik, jest to jedynie jego obwód. Cóż, subtelna różnica. Czytamy urokliwą legendę o genezie głazu, odpoczywamy na przygotowanym dobrze postoju – jest stół i ławy. Wracamy na szlak pokonując po raz drugi niezbyt przyjazne piaski.

Droga do Ryżyna to ok. 2.5 km. Przecinamy następnie drogę nr 133, a potem docieramy do torów kolejowych. Przejeżdżamy pod nimi i skręcamy w lewo na Kaczlin w kolejną spokojną drogę – piękną widokowo. Nawet boczny wiatr nie psuje przyjemności jazdy szlakiem rowerowym.

W Kaczlinie skręcamy ponownie w lewo i dość ruchliwą drogą nr 182 jedziemy do Sierakowa – nie mamy już czasu jechać do Tucholi, by uniknąć ruchliwej drogi. Wracamy na parking i odkrywamy przy ul. Poznańskiej niesamowitą cukiernię „Cukruś”, w której lody smakują prawdziwi owocami. Na pewno tu wrócimy. Z rowerami na dachu wracamy do Kikowa.
 

Dodatkowe informacje