Druskienniki - Berzupis

12 sierpnia 2015 r. - 68,5 km

Rano mamy nadzieję na przyjaźniejszą Przed muzeumpogodę, bo słońce budzi nas zamglone, schowane za chmurami. Niestety, szybko jednak zza nich wychodzi i praży niemiłosiernie. By ominąć trasę A4 z Druskiennik do Wilna jedziemy na Marcinkonys przez Kapiniskiai. Dżukija zachwyca lasami, wśród których wiedzie boczna droga, i kameralnością miejscowości z drewnianą architekturą. Waldek fotografuje przydrożne kapliczki zaklinając czas. Gdyby nie upał, 33 km do Marcinkonys i kolejne 23 km do Vareny (miasta rażącego przy wjeździe betonową zabudową), po lekko pagórkowatym terenie, wygodnym asfaltem byłyby Świątek - wyprawa rowerowa Litwaprzyjemnością. Wśród żaru tylko Mieszko uparcie i niezmordowanie prze naprzód. By trafić na pole namiotowe, musielibyśmy w Varenie zboczyć o 18 km od naszego zaplanowanego szlaku, postanawiamy więc jechać w kierunku Matuizos. Na naszej trasie nie ma pola namiotowego, zatrzymujemy się w pierwszej za Vareną osadzie - Berzupis i mamy szczęście. Gospodarz okazuje się być z pochodzenia Polakiem - cieszy się, że może porozmawiać po polsku, bo wokół sami Litwini, żona też. Opowiada, że jego rodzina została przeniesiona z Polski dekretem królewskim i mieszka tu już od 400 lat, a mowy polskiej nauczyła go mama. Pozwala nam rozbić w ogrodzie namioty obok dużej altanki, którą anektujemy na kuchnię i stołówkę. Możemy również skorzystać ze źródełka przepływającego na skraju sadu i bani do kąpieli.

Legendy i mity zebrane podczas wyprawy rowerowej

O kowalu i Diable


Pewnego razu żył sobie biedny. Nie miał nawet chatki, niczego.

-Nieważne, kto by mi pożyczył pieniądze, ale i Bania do kąpielitak wziąłbym – myśli kowal. Nagle znalazł się taki panicz i przemówił:

-Chcesz pożyczyć pieniędzy?

-No tak. Chcę.

-Dobrze pożyczę. Podpisz się – powiedział – za ile lat oddasz, a jeśli nie oddasz pieniędzy, to ciebie wezmę.

-Dobrze niech tak będzie.-I podpisał się. Tamten poszedł. A on został, wybudował dom, kupił krowę, dorobił się i całkiem nieźle żył. Ale diabeł czeka i czeka, a kowal pieniędzy nie zwraca. Przyszedł i mówi.

Świątek - wyprawa rowerowa Litwa-Oddaj pieniądze, jak długo na zwrot mam czekać. -Ale ja nie mam – tamten mówi.

-To wtedy chodź, pojedziesz ze mną.

-Ale ja nie mogę – mówi – muszę wziąć ze sobą jakąś pracę. Podaj gwóźdź z torby.

Diabeł wsadził rękę do torby chcąc wziąć gwoździe i nie może ręki z torby wyjąć. W tym czasie kowal nagrzał szczypce, wziął młot i zaczął męczyć diabła. Diabełek ledwo wyrwał rękę z torby i... uciekł do piekła. Za parę lat przyszedł następny paniczyk-diabeł..

-Oddajesz pieniądze czy nie?

-Nie mam – mówi kowal.

-Zatem chodź, jedziemy.

Kowal mówi:

-Ale ja nie skończyłem roboty. Idź narwij dla mnie i dla siebie jabłek, tymczasem ja skończę i pojedziemy.

Wlazł diabeł na jabłoń, zaczął trząść tą jabłoń, ale boi się zejść. A kowal znowu nagrzał młot i szczypce do czerwoności i zaczął bić diabła i ten też uciekł do piekła.Przyszedł św. Piotr podkuć konie. Kowal podkuł.

-Zapłacić teraz czy wpuścić do nieba jak umrzesz – pyta się św. Piotr

-To zapłać pieniędzmi – mówi kowal. Długo żył kowal aż w końcu dopadła do choroba. Wtedy rzekł: Gdy umrę do trumny włóżcie szczypce, młotek i gwoździe. Tak też uczyniła rodzina, gdy Świątek - wyprawa rowerowa Litwakowal umarł.. I poszedł on do nieba. Wtenczas św. Piotr w bramie stojąc powiedział:

-Jak mieszkałeś na ziemi, nie wybrałeś nieba, to teraz idź, gdzie chcesz.

Poszedł więc do piekła. Jak go te diabły zobaczyły , od razu zakluczyły drzwi i cicho siedziały. Ale długo nie wytrzymały i jeden z nich z takim spiczastym nosem, wsunął ten nos do dziurki od klucza. A kowal w tym momencie szybciutko przybił gwoździem nos do drzwi. Diabełek szarpał się, szalał, aż w końcu wywalił drzwi i wszystkie diabły uciekły z piekła. Rozleciały się diabły po świecie, a kowal sam został w piekle. No i jak to tak? Diabły zaczęły wyrządzać szkody na ziemi. Więc Bóg zmiłował się, znów wszystkich diabłów ściągnął do piekła. A św. Piotr musiał kowala przyjąć do nieba. Opowiadała: Mare Stanelyte

Legenda znaleziona na:  https://kronikisejnenskie.wordpress.com/7-bajki-i-opowiesci-litewskie/

 

 

tagi: podróże rowerowe; wyprawa pod namiotem; podróżowanie rowerem; rodzinne podróże, rodzinne podroze; wycieczki rowerowe; wyprawy rowerowe; wyprawy z sakwami; wycieczki z sakwami; rowerem pod namiotem, namiot, sakwiarstwo, wyjazdy, turystyka, zwiedzanie, trasy, szlaki, sakwy, 'z sakwami', Wilno, Kowno, Druskienniki, Niemen, Litwa ,

Dodaj komentarz
  • Brak komentarzy

Dodatkowe informacje